Skomplikowane zajęcie – orgaizacja konferencji
Sama sala z nagłośnieniem już nie wystarczy. Także urządzenia multimedialne to zbyt mało. Ciekawy wykładowca – owszem, bardzo się przyda. Organizacja konferencji jest w dzisiejszych czasach znacznie bardziej skomplikowana.
Zamek, najlepiej gdzieś daleko, w górach albo nad jeziorem, koniecznie zamieniony na luksusowy hotel, w którym będzie można wczuć się skórę dziewiętnastowiecznego arystokraty. Dobrze, żeby przy okazji można się było rozerwać. Jeśli więc w okolicy będze gdzie się powspinać lub polatać balonem – jest szansa na sukces. Tylko w takich miejscach organizacja konferencji może przynieść powodzenie.
Organizacja konferencji to w dużej mierze domena korporacji. A jak ktoś pracuje w korporacji kilka lat, do tego awansuje i pnie się w hierarchii do góry, ten albo wszystko już widział, albo przeżył tyle wyjazdów integracyjnych, że kolejna konferencja wrażenia na nim nie robi. A powinna. W związku z tym jej organizatorzy stają na głowach, żeby tylko wymyślić zaskakujący program. Stąd potrzeba wynajdywania coraz bardziej egzotycznych miejsc, poszukiwania nieznanych rozrywek i atrakcji niewyeksploatowanych przez konkurencję.
W całym tym staraniu o jak najatrakcyjniejszą formę ucieka gdzieś idea związana z organizacją konferencji. Spotkanie tego rodzaju ma przecież służyć wymianie myśli, poglądów, opinii. Staje się tymczasem kolejnym sposobem na rozrywkowe spędzenie czasu.
Chyba, że organizacja konferencji przez korporacje niesie za sobą osiągnięcie innych celów. Być może wcale nie o wymianę myśli chodzi, a o utrwalenie konkretnego, określonego wcześniej przekazu. Być może celem nie jest konfrontacja poglądów jednych z tym, co mają do powiedzenia inni, ale ujednolicenie stanowisk wszystkich pracowników. W takim wypadku podejście nastawione na zapewnienie jak najbardziej zróżnicowanej rozrywki ma sens. Wówczas warto pogłowić się nad miejscem, które zaskoczy uczestników, czy zajęciami, które sprawią że poczują się dowartościowani. Te dodatkowe atrakcje będą raczej służyły integracji uczestników konferencji z jej głównym przekazem, zamiast pobudzać umysłu do bardziej twórczego myślenia.
Bo przecież nie o myślenie tutaj chodzi, a o wykonywanie zadań. Cele mają być zrealizowane, pytania w ogóle nie powinny się pojawić. Jeśli się pojawiają, muszą zostać rozbrojone. W żadnym razie nie należy udzielać odpowiedzi. Tyle, że organizacja konferencji przy takim nastawieniu traci sens.

Leave your response!